Wtorek 13 lipca 2010r. 17:55
Jak tylko pokonam Saletę - Najman chce rewanżu z Pudzianem!

Źródło: sportfan.pl
„El Testosteron” chyba postradał zmysły! A może zapomniał, jak Pudzian zmasakrował go w zaledwie 44 sekundy? Jedno jest pewne - opowiada bzdury, jakich mało...
18 września oczy wszystkich kibiców sportów walki będą zwrócone na galę KSW 14. Dojdzie na niej do arcyciekawego (ale na pewno nie pod względem sportowym!) pojedynku pomiędzy Przemysławem Saletą, a Marcinem Najmanem.
Obaj panowie już od kilku tygodni prowadzą „medialną wojnę” i żaden z nich nie zamierza odpuścić. Tym razem do ataku przeszedł Najman, który na łamach boxingnews.pl stwierdził, że jeśli przegra, nie pozostanie mu nic innego, jak „wziąć wędkę i pójść na ryby”.
Nie wyobrażam sobie, jak po porażce mógłbym dalej kontynuować sportowa karierę. No nie oszukujmy się, Mike'm Tysonem to Saleta nie jest - mówi ironicznie o swoim rywalu „El Testosteron”.
A co jeśli walka zakończy się jego triumfem? I tu Najman rozłożył nas na łopatki! Posłuchajcie!
Jeżeli pokonam Saletę to będę chciał rewanżu z Mariuszem Pudzianowskim - zapowiada.
Bokserowi chyba rzeczywiście życie niemiłe! Czyżby zapomniał, jakie lanie dostał w zeszłym roku od pięciokrotnego mistrza świata strongmanów? Najwyraźniej tak... Chyba, że to kolejna z zagrywek Najmana, aby zrobić trochę szumu wokół siebie.
Skomentuj tą wiadomość!