Środa 14 lipca 2010r. 22:22
Esch: Pudzianowski bije jak dziewczynka

Źródło: wp.pl
(fot. bearmythology.net)
Po gali "Moosin: Gods of Martial Arts" w maju tego roku Eric Esch, jeden ze współwłaścicieli federacji Moosin, wychwalał Mariusza Pudzianowskiego i był zachwycony jego postawą. Teraz kieruje pod jego adresem bardzo cierpkie słowa. - On bije jak dziewczynka - kpi z Polaka Esch.
Jeszcze niedawno, tuż po gali w Worcester, "Butterbean" tak mówił o postawie Pudzianowskiego: - Bardzo podobało mi się, jak "Pudzian" uciszył gestem polskich kibiców, gdy był odgrywany amerykański hymn. Inni zawodnicy z innych krajów tego nie robią. Za to należy mu się wielki szacunek.
Walkę "Pudziana" z Timem Sylvią również komentował pełen entuzjazmu. Teraz, kiedy entuzjazm już opadł, krytycznie ocenia umiejętności najsilniejszego człowieka świata.
- Wiem, że złamał stopę w pojedynku z Sylvią, ale on nic nie pokazał do czasu, gdy się poddał. Nie potrafi walczyć w stójce i jak na swoją siłę uderza jak dziewczynka - mówi Esch.
- Wszystko co robi, to zasypywanie rywala ciosami pięściami. Potrzebuje pomocy. Jest pięciokrotnym mistrzem świata siłaczy, a uderza jak ktoś, kto waży 60 kilogramów, a nie 120 - dodaje współwłaściciel federacji Moosin.
- Pudzianowski nie ma umiejętności, by walczyć na tym poziomie, na którym chce. Kiedy nauczy się walczyć w stójce może być liczącą się postacią w MMA. Musi też pracować nad walką w parterze. Wszyscy wiemy, że jest bardzo silny, ale to nie wystarczy, by wejść na najwyższy poziom - komentuje "Butterbean".
- Nie wiem, kto jest jego trenerem, ale powinien być zwolniony. Aby udowodnić swoją wartość musi pokonać dobrego wojownika, zanim dostanie szansę na kolejną wielką walkę na naszej gali 9 października - zaskakuje Esch, który mówi zupełnie co innego niż drugi właściciel Moosin, Corey Fischer. Ten przekonuje, że jest bliski doprowadzenia do walki Pudzianowskiego z Kevinem "Kimbo Slice'em" Fergusonem.
Skomentuj tą wiadomość!